poniedziałek, 29 kwietnia 2013

TAG o mnie

Cześć babeczki
Ostatnio zostałam nominowana przez Eweliśkę do zabawy w taga, więc jako iż dawno nie było takiego posta chętnie wezmę udział :) przy okazji chciałam ci podziękować za nominację, mój ty wielki umyśle :*

1. Co robisz na co dzień?
Na co dzień pracuję, siedzę namiętnie przy komputerze, relaksuję się w kuchni tworząc papuszko i spotykam się z moim bejbe :)

2. W jaki sposób najlepiej się relaksujesz?
Relaks idealny to pokój przepełniony jakimś zapaszkiem, ja na łóżku z dobrą książką bądź słuchawkami w uszach, dodam też że relaksuje mnie dobre jedzonko i zimne piwko :D haha  

3. Jaki jest dodatek do twojej codziennej stylizacji bez którego nie możesz się obejść?
Zdecydowanie kolczyki!! Muszę je mieć bo bez nich czuję się jakaś taka naga ;) 

4. Gdy jesteś zła, rozdrażniona, sfrustrowana - w jaki sposób najlepiej cię udobruchać?
Ojjj... ciężko mnie udobruchać bo większość takich podejść kończy się jeszcze większym wybuchem... najlepiej uspokajam się sama przy ulubionej muzyce i wtedy nikomu nie grozi wybuch czarnej ;)

5. Jakie jest twoje najmilsze wspomnienie z dzieciństwa?
Pierwsze co mi przyszło do głowy to moment kiedy strasznie chciałam mieć chomika mając lat 6. Przed Bożym Narodzeniem dogłębnie przeszukiwałam zakamarki w poszukiwaniu schowanych prezentów i natknęłam się na jedzonko dla chomika, jak mama wróciła z pracy od razu pobiegłam do niej i mówię że znalazłam, że wiem że chomika dostanę i że już mi go może dać ;) niestety mamuśka zaczęła mi tam jakieś bajery pociskać i uwierzyłam... zawiedziona już nie wnikałam dalej... Kilka dni później pod choinką znalazłam upragnionego chomiczka i mama się wygadała że tydzień go chowali przede mną :) byłam w siódmym niebie!!! 

6. Jeśli mogłabyś wybrać dla siebie dowolny zawód na świecie to na co być się zdecydowała?
Niespełnione marzenie to weterynarz albo dekorator wnętrz 

7. Jaka myśl (cytat, sentencja, przysłowie) często towarzyszy ci w życiu?
"Łapię chwile ulotne"
"Jestem dyspozytorem własnych torów"
i wiele innych tekstów z moich najulubieńszych piosenek

8. Co w innych blogach cenisz najbardziej?
Najbardziej cenię rzeczowe i prawdziwe recenzje, fakt iż kosmetyki opisywane przez dziewczyny nie są otrzymywane ciągle w jakichś współpracach, że poświęcacie swój czas by nam, czytelniczkom dopomóc w kosmetycznych bojach :)

9. Czy jest taki element makijażu, pielęgnacji, którego nie lubisz wykonywać?
Nie znoszę lakierować włosów bo nie lubię lakierów :) 

10. W jakim wieku zaczęłaś się malować?
Zaczęłam mając jakieś 15 lat - czarne oczy, czarne paznokcie, mocne usta  bo byłam sobie metalówą :D  na samą myśl sikam w majtasy :D

11. Jakie jest twoje postanowienie na następny tydzień?
Wysypiać się i mniej jeść ;) 


Uff, mam nadzieję że dotrwałyście do końca 

MOJE PYTANIA
1. Co lubisz w sobie najbardziej?
2. Co najbardziej drażni cię u innych ludzi?
3. Czy jest rzecz której nigdy w życiu byś nie zrobiła? dlaczego?
4. Jak najczęściej spędzasz wolny czas?
5. Dowcip który najbardziej cię śmieszy?
6. Gdybyś mogła cofnąć się w czasie co najbardziej chciałabyś zobaczyć?
7. Kosmetyk który chciałabyś bardzo mieć i przetestować?
8. Jakiej słuchasz muzyki? Co cię w niej najbardziej kręci?
9. Jakie jest twoje zdanie na temat lansowanego ideału kobiecej urody?
10. Ulubione zestaw ciuszków jakie zakładasz?
11. Trampki czy szpilki?

BLOGI KTÓRE NOMINUJĘ


Zapraszam do wspólnej zabawy :)









niedziela, 28 kwietnia 2013

Stay with me

Cześć babeczki
Za oknami od jakiegoś czasu, iście letnia pogoda przywołująca mi na myśl fakt iż już niedługo będziemy cieszyć się pysznymi owocami. Pierwsze skojarzenie to soczyste, dorodne maliny które wprost uwielbiam :) a jeśli ma być malinowo to mam dla was kilka słów o pewnym błyszczyku ;)

BŁYSZCZYK STAY WITH ME
NR. 03 CANDY BAR
ESSENCE


OPIS PRODUCENTA
Intensywne i trwałe, niezastąpione błyszczyki są tam gdzie być powinny: na twoich ustach. specjalny kształt precyzyjnego aplikatora pozwala na łatwą aplikację.

MOJA OPINIA
Błyszczyk zamieszkuje solidne, plastikowe opakowanie o pojemności 4ml. Posiada bardzo fajnie wyprofilowany aplikator, jestem nim zauroczona - doskonale się nim nakłada produkt. Ma delikatny, ulotny zapach, bezsmakowy ;) Konsystencja jest dosyć gęsta, jednak nie kleista. 
Powiem wam że to jedne z moich ulubionych błyszczyków! Świetnie się utrzymują na ustach, dobrze kryją kolorem, dają fajny połysk i do tego mają niską cenę ok 8zł. Dodam że nie wysuszają ust i nie podkreślają suchych skórek. Można tez nimi uzyskać różną intensywność koloru nakładając kolejne warstwy.



Polecam wam tę serię bo są naprawdę fajnymi błyszczykami do tego nie obciążą wam zbyt portfela swoją ceną :)

Miałyście? Lubicie?

Przyjemnej niedzieli 
BUŹKA :*

piątek, 26 kwietnia 2013

Pierwsze rozdanie Czarnej_Kawy

Cześć kobietki
Bardzo mi miło poinformować was o moim pierwszym rozdaniu które przygotowałam. Mam nadzieję że spodoba wam się wygraniowy zestaw który prezentuje się następująco:


Co tu dużo mówić, oto poszczególni szczęśliwcy którzy mają szansę do was trafić
  • Biedronkowy żel do mycia twarzy oraz płyn micelarny - jeśli jesteście ciekawe oto moje recenzje KLIK i KLIK

  • Balsam do rąk i paznokci 

  • Żel pod oczy i na powieki ze świetlikiem i babką lancetowatą - dla ciekawskich recenzja KLIK

  • Masełko do ust wanilia i macadamia

  • Lakiery do paznokci - różowy Mary Rose z kolekcji blogerskiej oraz słonecznie żółciutki z Miss Sporty 

  • Maseczki do twarzy - maska peelingująca i oczyszczającą oraz rozświetlająca 

  • Woski Yankee Candle 


REGULAMIN ROZDANIA
1. Sponsorem wszystkich nagród jestem ja, czarna_kawa
2. Rozdanie trwa od dnia 26.04.2013 do 17.05.2013
3. Wyniki ogłoszę do 5 dni od zakończenia rozdania
4. Uczestniczyć w konkursie może każda osoba która obserwuje mojego bloga
5. Paczuszkę wysyłam tylko na terenie kraju

CO ZROBIĆ BY WYGRAĆ
1. Musisz być publicznym obserwatorem mojego bloga
2. Możesz umieścić informację o moim rozdaniu u siebie na blogu (+1 los)
3. Możesz dodać mnie do blogrolla ( +1 los)
4. Musisz poprawnie wypełnić zgłoszenie

WZÓR ZGŁOSZENIA

1. obserwuję jako:
2. info o rozdaniu: tak/nie +link
3. blogroll: tak/nie +link
4. mail

Serdecznie zapraszam do wzięcia udziału i życzę powodzenia :)

środa, 24 kwietnia 2013

Fioletowe zauroczenie

Cześć kobietki
Ostatnimi czasy mam straszną fazę na zaopatrywanie się w lakiery do paznokci :) Uwielbiam zmieniać kolory bo szybko mi się nudzą, a że dziś zmalowałam sobie piękny fiolet to pozwolę sobie wam go pokazać :)

GOLDEN ROSE PARIS
NR. 128

OPIS PRODUCENTA
Wysokiej jakości seria lakierów do paznokci. Produkt wzbogacony substancjami przedłużającymi trwałość manicure. Lakier nadaje połysk. Nie zawiera formaldehydu, toluenu, dbp i kamfory.
11ml.

MOJA OPINIA
Lakier ma ciekawą buteleczkę, która ładnie się prezentuje.
Konsystencja jest raczej rzadka jednak mimo to świetnie się go nakłada. Nie smuży, nie bąbelkuje. Do idealnego efektu trzeba nałożyć dwie warstwy, przy jednej miejscami tworzy prześwity.
Kolor mnie oczarował, wygląda lepiej niż na zdjęciach :) 



Myślę iż w najbliższym czasie na pewno zaopatrzę się w inne lakierki z tej kolekcji, bo kolory są świetne!! 

Kwestia żywotności na pazurkach nie gra roli bo maluję je co drugi dzień z racji znudzenia kolorem ;)

Jak wam się podoba ten fiolecik?
Macie ulubione kolory jeśli chodzi o paznokcie? Co najbardziej lubicie nosić?

Spokojnego wieczora 
BUŹKA :* 

wtorek, 23 kwietnia 2013

Jak na mnie działa peeling do ciała

Cześć kobietki
Dziś przychodzę do was z recenzją kosmetyku który jakiś czas temu zakupiłam w Biedronce. Mowa tutaj o peelingu do ciała.
Zachęcona pozytywnymi opiniami chętnie przystąpiłam do testowania, a czy się zaprzyjaźniliśmy dowiecie się w dalszej części ;)

PEELING DO CIAŁA MANGO
BE BEAUTY



OPIS PRODUCENTA
Peeling do ciała pachnący owocem mango dokładnie oczyszcza i wygładza powierzchnię skóry. Naturalne substancje peelingujące usuwają zanieczyszczenia i martwe komórki naskórka. Skóra po użyciu preparatu jest czysta, gładka i promienna.
  • łupinki orzecha włoskiego - głęboko oczyszczają i peelingują skórę
  • czarna porzeczka - delikatnie peelinguje i neutralizuje działanie wolnych rodników. Zawiera olej bogaty w kwasy Omega 6, który sprawia że skóra jest młoda i promienna
  • ekstrakt z mango - chroni skórę przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, aktywuje proces regeneracji, nawilża oraz zwiększa jej jędrność i elastyczność. Odżywia i rewitalizuje, poprawia ukrwienie i koloryt skóry
  •  gliceryna - działa nawilżająco, zmiękczająco na skórę

SKŁAD 


MOJA OPINIA
Peeling znajduje się w wygodnym plastikowym słoiczku z nakrętką o pojemności 200ml. Bardzo podoba mi się estetyka i zostawię sobie pojemnik na jakieś drobiazgi ;)
Kosmetyk ma taką troszkę dżemową, żelową konsystencję ;) Doskonale się dzięki temu rozprowadza i jest wydajny. Użyłam go 5 razy a właściwie ubytek jest znikomy. 
Pachnie niesamowicie intensywnie, mocno owocowo, nie chemicznie. Mnie osobiście troszkę to na początku drażniło - miałam wrażenie że wcieram w siebie dżem(?!), ale teraz właściwie to nawet polubiłam ;)
Peeling zawiera naturalne ścieracze, mianowicie łupinki orzecha włoskiego. Muszę przyznać że bardzo dobrze sobie radzi z wygładzeniem naszego ciała! Skóra jest idealnie mięciutka po jego użyciu. Nie pozostawia żadnego natłuszczającego filmu na skórze. Czy nawilża nie zauważyłam, jednak na pewno nie podrażnia, nie wysusza, nie uczula. Moim zdaniem to fajny peeling, jednak nie zakochałam się w nim na zabój. 
  

Produkt ten na pewno jest dobrym zdzierakiem do ciała. Spełnia swoje zadanie - usuwa martwy naskórek, wygładza, zmiękcza delikatnie skórę. 
Maniaczkom owocowych zapachów na pewno przypadnie do gustu ;)

A wy lubicie peelingi?
Macie jakieś swoje ulubione zdzieraczki?
Może miałyście któryś z Biedronkowych? Jak wrażenia?

Miłego wieczorka 
BUŹKA :*



poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Małe zakupy

Cześć kobietki
Za oknem piękna pogoda, słonko świeci aż chce się żyć, a co za tym idzie chce się pięknieć jak natura na dworze :)
A co nam potrzebne do tego??
...
Oczywiście nowa porcja kosmetyków :D

Oto moje maleńkie zakupy z dnia wczorajszego


DWA CUDNE KOLORKI NA PAZNOKCIE Z GOLDENA
 Piękny fiolecik i oczojebny róż musiały być moje!! 
3.99 PLN 

MLECZKO DO CIAŁA Z MASŁEM KAKAOWYM
 Uwielbiam jego zapach i co jakiś czas się nim raczę ;)
ok. 8PLN

MASECZKI 
 Ostatnimi czasy mam manię na nakładanie różnych nie znanych mi upiększaczy na twarz :)
1.69 PLN

OLEJKI ZAPACHOWE DO KOMINKA
 Co tu dużo gadać... jestem uzależniona od wypachnionego pokoju a te zapaszki mnie urzekły ♥
5.99 PLN

CZEKOLADOWY BALSAM DO UST
Czekolada ♥
więc by było zasmaczyście wpakowałam go cichaczem do koszyka ;)
6.49 PLN


A jak wasze "wiosenne" zakupy? 
Jakieś nowości? 

Póki co zmykam i życzę słonecznego pięknego poniedziałku
BUŹKA :*

niedziela, 21 kwietnia 2013

Otulona granatową nutą

Cześć kobietki
Piękny dzionek powoli dobiega końca więc korzystając z chwili czasu przychodzę do was z kolejną recenzją. 
Jedne z moich ulubionych i namiętnie kupowanych kosmetyków to wszelakie mazidła do ciała. Z racji posiadania suchej skóry muszę używać je po każdym prysznicu, więc dziś właśnie małe spostrzeżenia co do pewnego kremiku :)

KREM DO CIAŁA DLA SKÓRY SUCHEJ
OWOC GRANATU I FIGA
ISANA



OPIS PRODUCENTA
Z pantenolem i masłem shea. Komfortowa pielęgnacja skóry suchej. 
Krem do ciała Owoc Granatu i Figa został specjalnie opracowany do pielęgnacji skóry suchej. Bardzo skutecznie działający pantenol pomaga utrzymać równowagę wilgotności skóry i w ten sposób chroni ją przed wysuszeniem. Ekstrakt z owocu granatu wzmacnia to działanie i zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry. Specjalna formuła pielęgnacyjna zawierająca pełny witamin ekstrakt z figi i bogate w składniki masło shea rozpieszcza skórę, a łagodny zapach uwodzi zmysły. Krem do ciała daje się dobrze rozsmarować i szybko się wchłania nie pozostawiając klejącej warstwy na skórze. Bez olejów mineralnych, silikonów i parabenów. Tolerancja przez skórę potwierdzona dermatologicznie - PH przyjazne dla skóry. 

SKŁAD

MOJA OPINIA
Krem znajduje się w ogromnym 500ml plastikowym słoju, zakręcanym i zabezpieczony folią. Konsystencja jest kremowa ale nie tłusta. Przyjemnie lekka choć treściwa dla ciała. Kolor mlecznobiały. 
Pachnie przyjemnie owocowo i delikatnie zarazem. Nie jest to duszący zapach ani chemiczny, mi bardzo się podoba choć słyszałam pod tym kątem zarzuty innych dziewczyn. Utrzymuje się na ciele dobrych kilka godzin.
Jeśli chodzi o użytkowanie doskonale się rozsmarowuje, szybko wchłania i nie klei - tak jak zapewnia producent. Jest przy tym bardzo wydajny, zresztą podobnie jak jego kakaowy odpowiednik KLIK. Świetnie wygładza, nawilża i zmiękcza skórę. No jednym słowem idealny do skóry suchej, jednak wydaje mi się iż może być zbyt lekki dla bardzo przesuszonego ciała. Mnie pasuje i bardzo lubię ten produkt :) 
Kilka razy nakładałam go na włosy, były mile miękkie i ujarzmione.
Śmiało mogę go wam polecić do testów.
Cena ok. 9zł.




A wy miałyście już ten kremik?
Który wam bardziej przypadł do gustu - kakao czy granat?

Udanego wieczora
BUŹKA :*

P.S.
Pomalutku zaczynam dla was kompletować niespodziewanki na rozdanie :) zacieszam przy tym bardziej niż przy zwykłych zakupach ;)

 




sobota, 20 kwietnia 2013

Nieperfekcyjna maseczka okraszona fioletem

Cześć dziewczyny
Ostatnio mam strasznie mało czasu na częste pisanie postów, stąd moja kilkudniowa nieobecność. Mam nadzieję że  mimo to nadal będziecie miały ochotę do mnie zaglądnąć :)

Postanowiłam nadrobić ten stracony czas i mam dziś dla was kilka słów o pewnej maseczce do buzi.  

MASECZKA GŁĘBOKO NAWILŻAJĄCA DO CERY ODWODNIONEJ I ZMĘCZONEJ
SOK ALOESOWY+KWIAT POMARAŃCZY
PERFECTA

OPIS PRODUCENTA

SKŁAD

MOJA OPINIA
Maseczkę otrzymujemy w saszetce o pojemności 8ml. Starczyła mi na trzy aplikacje więc jest wydajna. Oczywiście zależy od tego jaką ilość produktu preferujecie :)
Konsystencja kremowa dzięki czemu nie spływa nam z twarzy i dobrze się rozprowadza. Kolorek biały. Pachnie dosyć przyjemnie, mnie jednak bardziej podoba się zapach jej migdałowej siostry ;)
Skusiłam się na nią gdyż moja buzia bardzo lubi się przesuszać, zwłaszcza po okresie grzewczym mam z nią spore problemy. Producent obiecuje głębokie nawilżenie - więc myślę sobie - coś dla mnie!! Lecz niestety muszę stwierdzić że nie spisała się tak jak oczekiwałam...
Długotrwałego i dogłębnego efektu nie było wcale. Owszem po aplikacji skóra była nawilżona i gładka, jednak na drugi dzień suchość znów zawitała w progach. Nie odczułam również złagodzenia ani nie zauważyłam bardziej wypoczętej skóry... Ot taka zwykła maseczka która nawilży nam troszkę twarz, raczej jak bardzo tłusty krem który pozostawi się do wchłonięcia. 
Mnie ona nie odpowiada z racji tego iż mam porównanie z jej migdałową siostrą KLIK, która okazała się o niebo lepsza!!! 
Nie kupię ponownie.

A wy miałyście ją kiedyś? Jak się spisała?


A żeby was jeszcze na chwilkę zatrzymać, oto moja dzisiejsza fioletowa mazianina na oczętach ;)





Bardzo lubię fiolety w różnej wersji na oczkach :) To taka prosta i szybka wersja żeby fajnie ożywić spojrzenie.

Udanego weekendu kobietki!!!
BUŹKA :*


poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Ukojenie dla zmęczonych oczu

Cześć kobietki
Nareszcie zawitała w nasze progi wiosna!! Ogromnie mnie to cieszy, a żeby zacieszowi końca nie było dziś recenzja produktu który okazał się bardzo fajny ;)

ŻEL ZE ŚWIETLIKIEM LEKARSKIM I BABKĄ LANCETOWATĄ 
DO POWIEK I POD OCZY
FLOSLEK




OPIS PRODUCENTA





SKŁAD



MOJA OPINIA
Żelik znajduje się w maleńkim plastikowym słoiczku o pojemności 10g. Jest dodatkowo zabezpieczony folijką, więc nie ma opcji by ktoś przed nami maczał w nim paluchy ;) Opakowanie jest poręczne lecz ja osobiście wolę takie małe tubeczki - wygodniej się dozuje produkt. Konsystencja żelowa, kolor przeźroczysto-herbaciany a zapach właściwie niewyczuwalny. Jak się mocno wniucham coś tam czuć ;) 
Żelik ma fajną konsystencję, świetnie się wchłania i dobrze się go wklepuje. Producent obiecuje nam ukojenie zmęczonych i podpuchniętych oczu, i wiecie co? To działa!! Skóra pod oczkami w momencie staje się delikatnie napięta, jakby rozbudzona i rześka. W moim przypadku doskonale poradził sobie z efektami zmęczenia i niewyspanych oczu. Bardzo go za to lubię!! Jeśli chodzi o "worki" faktycznie im zapobiega, jeśli chodzi o cienie nie pozbyłam się ich, jednak dzięki odprężonej skórze mam wrażenie że stały się mniej widoczne. 
Produkt nie uczulił, nie podrażnił. Kilka razy dostał mi się do oka i właściwie wcale nie piekł. 


Powiem wam szczerze że to naprawdę świetny produkt!!
Naprawdę odpręża, łagodzi i zmniejsza opuchliznę. Doskonale sprawdza się w przypadku zaspanych poranków :) 
Z czystym sercem wam polecam ten żelik, zwłaszcza że jego cena jest maleńka w stosunku do efektów jakie otrzymujemy (ok. 8zł).

A jak wy sobie radzicie w kwestii oczków? 
Macie jakieś swoje ulubione specyfiki? 

Życzę udanego słonecznego popołudnia
BUŹKA :*


niedziela, 14 kwietnia 2013

Najnowsze zdobycze

Cześć dziewczyny
Przedstawiam wam dziś moje najnowsze zdobycze :)
Głównie są to biedronkowe łupy które chciałam i zdobyłam.

KOREKTOR 
BELL

 UTWARDZACZ PŁYTKI
BELL

NABŁYSZCZACZ, UTRWALACZ LAKIERU
BELL

PEELINGI DO CIAŁA BORÓWKA I MANGO
BE BEAUTY

ODŻYWKA ULTRA DOUX
MORELA I OLEJEK MIGDAŁOWY
GARNIER
A jak wasze kwietniowe zakupy kosmetyczne?
Zdobyłyście jakieś fajne nowe cudeńka?

Miłego wieczorka
BUŹKA :*



piątek, 12 kwietnia 2013

Bubel jakich mało

Cześć dziewczyny
Postanowiłam jakiś czas temu wzmocnić paznokcie i zrobić im kurację. Zażywam tabletki Merz Special, jednak chciałam jeszcze maziać je odżywką co by efekt był jeszcze większy. Tak oto natrafiłam w drogerii na odżywkę SOS z Eveline... czy dobrze??

ODŻYWKA  
SOS DLA KRUCHYCH I ŁAMLIWYCH PAZNOKCI
EVELINE

OPIS PRODUCENTA 
Wielozadaniowa, ektsremalnie wzmacniająca odżywka to szybka pomoc dla kruchych i łamliwych paznokci. Kompleksowa, silnie działająca kuracja jest idealnym rozwiązaniem dla słabych, zniszczonych i rozdwajających się paznokci. Odbudowująca formuła z witaminami, wapniem i kolagenem precyzyjnie łączy płytkę paznokciową, odbudowuje, regeneruje i maksymalnie ją utwardza. W ciągu 10 dni kuracji SOS paznokcie z dnia na dzień stają się nieprawdopodobnie mocne, elastyczne i piękne.

SKŁAD
Ethyl Acetate, Butyl Acetate, Isopropyl Alcohol, Phthalic Anhydride/ Timellitic, Anhydride/ Glycols Copolymer, Cellulose Isobutyrate, Nirtocellulose, Aqua Tributyl Citrate, Surose Benzoate, Acrylates Copolymer, Camphor, Stearalkonium Hectorite, Adipic Acid/ Fumaric Acid/ Phthalic Acid/ Tricyclodecane Dimethanol Copolymer, Alcohol Denat, N-Butyl Alcohol, Tocopheryl Acetate, Hydrolized Collage, Citric Acid, Calcium Pantothenate, Phosphoric Acid, CI 17200.

MOJA OPINIA
Odżywka znajduje się w szklanej buteleczce o pojemności 12ml. Konsystencję ma jak taki troszkę wodnisty lakier, bezbarwna chociaż wygląda różowawo. Jak to specyfik na paznokcie oczywiście śmierdzi ;) Pędzelek jest wygodny w aplikacji.
Czy to faktycznie cudowny środek na paznokcie???
Co tu dużo gadać: Absolutny bubel!!
Po pierwsze odżywkę stosowałam jak zaleca producent, i żadnej poprawy nie było. Paznokcie były równie rozdwojone i miękkie jak wcześniej. Właściwie to zastanawiałam się jak produkt który zwyczajnie sam odpryskuje z paznokci ma działać?? Po nałożeniu w przeciągu dnia sam schodzi z paznokci. Nie nadaje się absolutnie pod lakier, ani na lakier. Lakier nałożony na tę odżywkę dosłownie schodził całymi płatami, masakra jakaś...
Żałuję że dałam się skusić na to "coś". Dla mnie osobiście totalny bubel nie wart ani złotówki. Będzie to jeden z niewielu kosmetyków który powędruje do kosza  na śmieci.
Nie polecam!!
Dodam że kiedyś miałam odżywkę 8w1 i była naprawdę świetna. Do tego robiła piękny, mleczny efekt na paznokciach :)

A wy używacie "cudownych" odżywek z Eveline?
Co o nich sądzicie?

Pozdrawiam gorąco
BUŹKA :*


   

czwartek, 11 kwietnia 2013

Olejek rycynowy i dziwny przypadek wśród masek...

Cześć kobietki
W tym tygodniu trochę mam mało czasu by systematycznie dodawać posty, więc dziś również będzie szybko :)
Mianowicie po przeczytaniu o wspaniałych właściwościach olejku rycynowego i ja się w niego zaopatrzyłam! 


Kupiłam małą buteleczkę bo wpierw chcę zobaczyć i czy się spisze, zapłaciłam za niego 2.50 zł.

Po krótce przedstawię wam jego zastosowanie:
  • olejowanie włosów i wcierania w skalp
  • wcierka w paznokcie i skórki, lub jako mikstura z oliwą z oliwek w której paluszki namaczamy
  • nakładanie na rzęsy i brwi, w celu odżywienia i podobno zagęszcza i wzmacnia porost włosków
  • wcieranie w pięty i stopy
  • nakładanie na twarz (podobno oczyszcza twarz z zaskórników i wyprysków, niestety w postaci wysypu syfków)
  • aplikacja na blizny (podobno je wybiela)
  • działa w przypadku zaparć 

Jak widzicie jest tego trochę :) Osobiście sama jeszcze na sobie nie sprawdziłam czy faktycznie tak działa, ale zamierzam raczyć nim moje rzęsy, paznokcie i piętki. Być może zaaplikuję na twarz, jednak boję się efektu...

A wy stosowałyście kiedyś olejek rycynowy? Jak wrażenia??

Na koniec jeszcze mała sprawa...
Mianowicie zakupiłam ostatnio maskę mleczną z Kallosa. Dziś akurat dopiero ją pierwszy raz otworzyłam i jakie było moje zdziwienie kiedy zobaczyłam że wygląda inaczej niż zawsze!!! Nie ma mlecznego koloru tylko jakiś taki jakby beżowawy... Pachnie zdeczka inaczej... 
I teraz nasuwa mi się pytanie: czy zostałam oszukana przez sprzedawcę i w środku znajduje się zupełnie inny specyfik? Czy kosmetyk jest przeterminowany? Czy Kallos zmienił troszkę formułę maski??

Dziewczyny dopomóżcie!! Może miałyście podobne doświadczenie?? Co myślicie o tym? Dodam że maska była zabezpieczona folijką, nie otwierana. 

P.S.
Czy na moim bogu pojawia się informacja o plikach cookie? Bo nie wiem czy dobrze dodałam ;) 

Trzymajcie się ciepło dziewczyny w ten piękny, słoneczny i wiosenny czwartunio!!! Nareszcie wiosna daje o sobie znać, niezmiennie się cieszę jak wariatka z tego faktu :D

BUŹKA :**


wtorek, 9 kwietnia 2013

Miłość od pierwszego użycia

Cześć kobietki
Jakiś czas temu zaopatrzyłam się w wychwalaną w blogosferze odżywkę. Jesteście ciekawe jak się spisała i o jakim tajemniczym produkcie mowa?
Zapraszam do lektury ;)

ODŻYWKA DO WŁOSÓW ULTRA DOUX 
OLEJEK Z AWOKADO I MASŁO KARITE
GARNIER


OPIS PRODUCENTA


SKŁAD


MOJA OPINIA
Odżywka zamknięta jest w plastikowym, poręcznym opakowaniu o pojemności 200ml. Zamykana jest na wygodny "klik", dziurka dozująca produkt jest idealna ;)
Konsystencja jest kremowa, nie za rzadka, nie za gęsta - doskonała! Nie spływa z włosów i do tego dobrze się ją rozprowadza. Kolorek taki żółciutki, kojarzy mi się z adwokatem :) Zapach przepyszny, mniamuśny, zakochałam się w nim od razu. 
Jak się spisuje? 
Więc od razu przechodzę do konkretów: nawilża, wygładza, ułatwia rozczesywanie, pozostawia piękny zapach na włosach. Po użyciu włosy są sypkie, delikatne a zarazem stają się jakby mięsiste. Nie obciąża włosów. Doskonale się u mnie sprawdziła ta odżywka, jestem wręcz zdziwiona bo ogólnie za produktami z Garniera do włosów nie przepadam.  Nakładam ją czasem na dłużej, ok. 30min i wydaje mi się że wtedy działa jeszcze lepiej. 
Przyznaję jako kolejna że produkt ten jest naprawdę bardzo dobry. Serdecznie wam polecam!! 
Cena ok. 8zł.


A wy miałyście już z nią do czynienia?
Co najbardziej lubicie nakładać na włosy? Co polecacie?

Słonecznego dzionka życzę wam kochane
Uciekam robić obiad
BUŹKA :*